Po porodzie
Podwójna parsza otwiera się kobietą, która urodziła, wyznaczając okres rytualnej nieczystości, a potem dłuższy czas oczyszczenia, gdy stoi ona u samego progu życia i śmierci. Gdy dni te dobiegną końca, przynosi ofiarę, przy czym dla tych o skromnych środkach przewidziano łagodniejszą drogę dwóch ptaków. Tora zauważa też, że syn wchodzi w przymierze przez obrzezanie ósmego dnia. Prawa te otaczają przejmującą chwilę narodzin cichą godnością, zamiast traktować ją jako coś, co należy ukryć.
Znaki na skórze
Większość pierwszej parszy poświęcona jest caraat, dolegliwości, która wychodzi na wierzch jako przebarwienie lub obrzmienie na skórze. Człowieka przyprowadza się do Kohena (kapłana), którego uważne oko jako jedyne może orzec, czy jest on czysty, czy nieczysty, i który może odosobnić go na siedem dni i spojrzeć ponownie, zanim rozstrzygnie. Tradycja rozumie tę dolegliwość nie jako zwykłą chorobę, lecz jako zewnętrzny znak spraw wewnętrznych, często wiązany ze szkodliwą mową. Ten, u kogo się ją stwierdzi, zapuszcza włosy, rozdziera szaty i mieszka sam poza obozem, odosobniony na szczery rozrachunek, lecz nigdy nieporzucony przez wspólnotę, która czeka na jego powrót.
Tkanina i jej plamy
Zanim przejdzie do uzdrowienia, Tora opisuje caraat, która pojawia się na szacie z wełny, lnu lub skóry. Kohen bada zielonkawy lub czerwonawy znak, odkłada szatę i patrzy, czy się rozszerza, a potem pierze ją, rozdziera lub spala, zależnie od potrzeby. To, że dolegliwość ducha może zostawić ślad nawet na tym, co człowiek nosi, poszerza zasięg przesłania parszy. To, co porusza się w naszym wnętrzu, może odcisnąć się na świecie, który nosimy ze sobą.
Droga powrotna
Druga parsza otwiera się powrotem mecory, tego, kto nosił tę dolegliwość, w obrzędzie uderzającej łagodności. Kohen wychodzi poza obóz, aby go spotkać, biorąc dwa ptaki, drewno cedrowe, karmazynową nić i hizop; jednego ptaka się składa, a drugiego, zanurzonego w jego krwi, wypuszcza się wolno, by przeleciał przez otwarte pole. Po wypraniu szat, ogoleniu i zanurzeniu człowiek czeka, a potem ósmego dnia przynosi ofiary, przy czym krew i oliwę nakłada się na ucho, kciuk i palec u nogi, a ubogiemu wolno złożyć łagodniejszą ofiarę. Każdy krok ma na celu powitać człowieka z powrotem w pełni życia i wspólnoty.
Dom dotknięty dolegliwością
Tora opisuje potem caraat, która może pojawić się na samych ścianach domu, gdy lud wejdzie już do swojej ziemi. Właściciel powiadamia Kohena, który bada zielonkawe lub czerwonawe wgłębienia w kamieniach i zamyka dom na siedem dni. Dotknięte kamienie usuwa się i wymienia, a jeśli dolegliwość wraca, sam dom się rozbiera; jeśli zaś nie wraca, dom oczyszcza się tym samym obrzędem dwóch ptaków. Nawet mieszkanie człowieka, poucza parsza, może stać się wezwaniem, by szczerze przyjrzeć się temu, jak się w nim żyje.
Czystość ciała
Podwójna parsza kończy się stanami czystości towarzyszącymi naturalnym wydzielinom ciała, zarówno zwyczajnym, jak i nieregularnym, u mężczyzn i u kobiet, w tym w czasie wokół miesięcznego cyklu kobiety. Tora traktuje te rytmy życia z prostą godnością, wyznaczając przemijające stany nieczystości oraz zanurzenie i ofiary, które przywracają czystość. Część ta kończy się wskazaniem swojego celu: aby Izrael pamiętał o nieczystości, by nie skalać przybytku, pośród którego mieszka Bóg. Świętość, obstają te parsze, przeżywa się w ciele i w domu, a nie tylko w przybytku.
